Rodzinne auto inżyniera: precyzyjne w prowadzeniu, pięknie zbudowane, z silnikami benzynowymi, dla których 300 000 km to drobiazg. Niedoceniane, bo nie jest niemieckie.

Jedno z najlepiej zbudowanych aut swojej dekady. Benzynowe 2.0 i 2.4 i-VTEC są niemal niezniszczalne; 2.2 i-CTDi to kulturalny, mocny diesel z dobrą historią. Jedynym prawdziwym wrogiem jest rdza na tylnych nadkolach. Za 10 000–16 000 PLN zadbany Accord VII to naprawdę świetny zakup.

Większy i bardziej komfortowy, z tymi samymi trwałymi benzynami serii K i nowym 2.2 i-DTEC (150/180 KM), który dostał DPF. Rdza jest dużo mniejszym problemem niż w VII. Specyfiką jest zużycie tylnych opon przez pochylenie kół. Cicha alternatywa dla Mondeo czy Passata z precyzyjnym układem kierowniczym, za 25 000–40 000 PLN.